Oświadczenie od niemieckich antyfaszystów

Poniżej zamieszczamy treść oświadczenia od niemieckich antyfaszystów i antyfaszystek, które dostaliśmy z okazji naszej demonstracji 8 listopada:

Pogrom Nocy Kryształowej z 1938 roku stanowił preludium do eksterminacji europejskich Żydów. Dziś, w 76. rocznicę tej zbrodni, czcimy pamięć tych ludzi, którzy pomiędzy 7. i 13.listopada 1938 roku byli prześladowani, deportowani i zabici przez nazistów.

Obecnie, w dobie kryzysu kapitalizmu, jesteśmy świadkami bardzo trudnego okresu. Przesunięcie tendencji politycznych w prawo na europejskiej scenie może być postrzegane jako sukces skrajnej prawicy. Rasistowską nagonkę na ludzi uciekających ze swoich krajów przed wojną i głodem słyszy się w Grecji, we Włoszech, Niemczech, Francji, Polsce i innych krajach. Ataki na tych ludzi są na porządku dziennym. Antyfaszyzm to wspólne, solidarne stawanie na drodze prawicy i wspieranie nią dotkniętych. Antyfaszyzm jest w tych okolicznościach postawą konieczną!

Kiedy niemieccy antyfaszyści i antyfaszystki przyjechali do Warszawy, aby stanąć na drodze kiełkującym tendencjom skrajnie prawicowym oraz wziąć udział w blokadach zorganizowanych przez Porozumienie 11. listopada, większość z nich została zatrzymana przez policję jeszcze zanim dotarli na blokadę. Mało która gazeta pisała o prawie 10 000 nacjonalistach, którzy zjechali się do Warszawy, aby maszerować w imieniu białej, heteroseksualnej, katolickiej, antydemokratycznej i antysemickiej Polski i na koniec przez wiele godzin demolować miasto.Zamiast skoncentrować się na szokujących tendencjach politycznych, media zawierały sojusze ze skrajną prawicą. Zamiast pisania o rosnącej roli tendencji faszystowskich w społeczeństwie, które można było zaobserwować na przykładzie wymachującego narodowymi flagami motłochu, media pisały o niemieckich antyfaszystach i antyfaszystkach, porównywanych do kryminalistów, którzy przyjechali, aby zakłócić obchody święta narodowego.

Kryminalizacja nas przez policję i media oraz represje, których doświadczyliśmy pokazuje nam po raz kolejny, że nie mamy czego oczekiwać od instytucji państwa i większości społeczeństwa. Czy to w przypadku ataku na skłot Przychodnia w zeszłym roku, czy w przypadku ataku na Wagenburg we Wrocławiu w 2012 roku, czy każdego dnia na ulicach naszych miast. Jesteśmy zdani na siebie. Realną perspektywę w walce o przyszłość bez nacjonalistów i wyzysku umożliwia nam tylko oddolnie zorganizowana ochrona antyfaszystowska oraz sięgające poza nią konsekwentne i solidarne działania pomiędzy wszystkimi ruchami społecznymi.

Dzisiejsze obchody i demonstracja mają nam przypomnieć o tym jak ważne jest zdecydowane działanie przeciw faszystowskich grupom, ich zwolennikom i zwolenniczkom oraz dodać nam siły,aby uniemożliwić im wszelkie działania w przyszłości.

W związku z tym:
Nie wybaczamy! Nie zapominamy!
Siempre Antifascista